Piotrek Siwik zdał w tym roku maturę i jest zapalonym fotografem, Samuel Rupniewski to ratownik wodny, a kształci się by zostać ratownikiem medycznym. Już 9 sierpnia wyruszą do Sudanu Południowego, gdzie na placówce misyjnej w Jubie pomagać będą przez kilka miesięcy.
Poznaj ich bliżej:
Piotr Siwik
Ma 20 lat i pochodzi z Olsztyna. Jest tegorocznym maturzystą i absolwentem technikum, zostając technikiem programistą. Jego pasją jest fotografia. Możliwość uwieczniania pięknych momentów rzeczywistości jest tym, co przynosi mu prawdziwą radość. Jest też animatorem salezjańskim, pracując z dziećmi w charyzmacie księdza Bosko. Wyjeżdża na 3 miesiące.
💬 Jak wyjaśnia, pomysł na misje „pojawił się w trakcie salezjańskiego festiwalu CAMPO BOSKO. Tam miałem okazję posłuchać wielu świadectw misjonarzy i misjonarek z całego świata. Gdzieś pomiędzy nauką języka Bemba na warsztatach prowadzonych przez kleryka, a oglądaniem wystawy z rzeczami przywiezionymi z misji zadałem sobie pytanie: A co było, gdybym to ja mógł zostać wolontariuszem?. Pytanie to wracało do mnie wielokrotnie przez kolejne lata – szczególnie w modlitwie. Przyszedł więc czas, aby na nie odpowiedzieć.”
Samuel Rupniewski
Ma 19 lat, pochodzi z Warszawy. Studiuje ratownictwo medyczne i z zawodu jest ratownikiem wodnym. Jego pasją jest kalistenika, bieganie i geografia. W wolnym czasie lubi obejrzeć film, grać w szachy i przeczytać książkę. Wyjeżdża na 2 miesiące.
💬 „Z salezjanami jestem związany od 12. roku życia, więc w momencie zgłoszenia na formację perspektywa wyjazdu wydawała się naturalna. Podczas przygotowania utwierdziłem się w przekonaniu, że to jest droga, którą Bóg chce, abym poszedł.”
📍 Gdzie będą pomagać?
Wolontariusze będą pomagać na placówce salezjanów w Jubie w Sudanie Południowym, gdzie działają cztery szkoły oraz oratorium dla dzieci i młodzieży. Będą wspierać bieżące funkcjonowanie placówki, pomagać w pracach remontowych, angażować się w działania oratorium, organizować zajęcia sportowe i rekreacyjne oraz animować czas wolny dla dzieci i młodzieży.





