Nasze wolontariuszki Ania i Amelia, razem z siostrą Anną, odwiedziły w Dilla rodziny, dla których dzięki Waszemu wsparciu siostry wybudowały domy. Dziewczyny odwiedziły cztery rodziny i tak opowiadają o tej wizycie:

W jednym z domów mieszka Sara, animatorka z oratorium, która bardzo pomaga siostrom w przedszkolu i na misji. Mieszka z mamą (pracującą jako stróż w tutejszej klinice) i bratem Mintę. W drugim z wybudowanych domów mieszka pani z rejestracji kliniki, z dwójką bliźniaków (i kolejnym maluchem w drodze). Dziewczyny odwiedziły też dwa sąsiednie domki, gdzie w skromniejszych warunkach mieszka po kilkoro dzieci z mamami.

„Te domki są owszem ładne, ale na nasze polskie standardy to naprawdę bardzo biedne. Oni naprawdę niczego nie mają…, one się z nami podzieliły tym, co miały i to mnie tak bardzo poruszyło. W tych sąsiednich domkach mieszkało jeszcze więcej ludzi, mama z trójką czy piątką dzieci, w bardzo biednych warunkach.”

Jak wyglądają takie domy od środka?

„Jest jeden pokój, gdzie się wszystko dzieje, gdzie jest taka jadalnia, a drugi pokój to po prostu są materace i tam śpią. Kuchnie mają na zewnątrz, toalety i prysznic też na zewnątrz. U Sary był nawet telewizor, a jej mama ma swój ogródek.”

Mimo tak skromnych warunków dziewczyny zostały przyjęte z ogromnym sercem, kawą i poczęstunkiem. Dziękujemy, że dzięki Wam te rodziny mają bezpieczne miejsce do życia!