Drodzy Darczyńcy Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego,
piszę do Was z ogromną wdzięcznością za pomoc, którą otrzymaliśmy w minionym roku. To, co udało nam się zrobić i przeżyć w Domu Magone, było możliwe także dzięki Wam. Wiele wydatków związanych z prowadzeniem domu dla chłopców ulicy mogłem pokryć z funduszy w ramach Projektu 717.
Dzięki Waszemu wsparciu mogliśmy zapewnić chłopcom codzienne jedzenie i środki higieniczne. Każdy z nich otrzymał także wyprawkę szkolną z plecakiem i potrzebnymi przyborami. Dodatkowo przygotowałem dla 42 chłopców paczki ze spodniami, koszulką i słodyczami.
Ważną częścią naszej codzienności była także troska o zdrowie. Wielu chłopców chorowało, najczęściej na choroby skóry, bóle brzucha czy pasożyty. Trzech z nich ciężko przechodziło malarię, ale dzięki leczeniu udało się im pomóc. Kupowałem potrzebne lekarstwa i opatrunki. Trzech chłopców otrzymało również okulary zalecone przez okulistę.
Zadbaliśmy także o naukę i rozwój chłopców. Do domu kupiłem książki z opowiadaniami i historiami, dodatkowe podręczniki, słowniki oraz pierwszą w naszej bibliotece encyklopedię z ilustracjami. Dla chłopców była to prawdziwa nowość i duża radość.
Jak w każdym domu, także u nas zawsze jest coś do naprawienia lub poprawienia. Wymienialiśmy krany, żarówki i inne potrzebne rzeczy. Dokupiliśmy również dwie szafki i pięć szaf do sypialni starszych chłopców. Po zainstalowaniu paneli słonecznych w styczniu mogliśmy lepiej zorganizować naukę. Chłopcy uczą się teraz w dwóch salach, młodsi osobno i starsi osobno. Dostawiliśmy więc nowe stoły i ławki dla dzieci uczących się w szkole podstawowej.
Dzięki Waszej pomocy przez cały ten rok mogłem spokojnie myśleć o codziennym funkcjonowaniu naszego domu. Wiedziałem, że mamy środki na najważniejsze potrzeby chłopców.
Za to wszystko bardzo Wam dziękuję, w imieniu swoim i wszystkich chłopców z Domu Magone.
Często przypominam chłopcom, aby modlili się za ludzi dobrej woli, którzy nam pomagają. Mówię im: „Ja jestem tylko pośrednikiem. Nasza wdzięczność należy się także Wam, Darczyńcom, między innymi z Polski”.
Przez ostatni rok doświadczyłem od Was wiele dobra i życzliwości. Ważna jest nie tylko pomoc finansowa. Ogromną wartość mają również Wasze modlitwy, wiadomości i słowa wsparcia, które docierają do nas aż na Madagaskar.
Świadomość, że tak wiele osób modli się za dzieło księdza Bosko, dodaje nam sił. My jesteśmy tylko jego następcami i chcemy dalej służyć Jezusowi, pomagając młodym ludziom, którzy szczególnie potrzebują naszej troski i miłości.
Dziękuję Wam za każdą pomoc, za modlitwę i za pamięć o nas.
Z modlitwą i wdzięcznością,
Ksiądz Tomasz Łukaszuk SDB













