Ks. Roman Sikoń od dwóch lat posługuje na brazylijskiej placówce misyjnej w Manicore. Jego droga misyjna rozpoczęła się w 2001 roku, kiedy jako pierwszy wolontariusz SWM wyjechał na cały rok do Kenii, do Nairobi i obozu w Kakumie. To właśnie tam, pracując z dziećmi ulicy i uchodźcami, odkrył swoje powołanie do kapłaństwa oraz charyzmatu salezjańskiego. Później jako kleryk i ksiądz budował ośrodek zdrowia oraz szkołę w Tanzanii, pracował na Sri Lance, a także łączył posługę z pasją misjonarza i filmowca, prowadząc warsztaty fotograficzne oraz realizując dokumenty.
Obecnie w Brazylii ks. Roman godzi klasyczną posługę duszpasterską z pracą medialną dla tamtejszej inspektorii. Dociera do najdalszych wiosek, płynąc godzinami łodziami, a potem przedzierając się przez błoto tricyklami, aby odprawiać Mszę św., spowiadać i udzielać sakramentów społecznościom, które widzą księdza raz na kilka lat. Odwiedza m.in. Indian Yanomami nad Rio Negro, gdzie dokumentuje ich życie oraz historię misji, a jego filmy emitowane są między innymi w brazylijskiej telewizji Canção Nova.
Ks. Roman opowiadał o realiach życia w Amazonii. Z jednej strony panuje tam gorący klimat, niemal stuprocentowa wilgotność i wszechobecny hałas głośników na Mszach, z drugiej występują poważne wyzwania duchowe i społeczne, takie jak presja ze strony licznych sekt, wpływ czarnej magii, brak trwałych sakramentalnych małżeństw czy problem uzależnienia od telefonów i samotności wśród młodzieży w dżungli.
Mimo trudów misja trwa. Salezjanie nie tylko niosą Chrystusa i sakramenty tam, gdzie dojazd graniczy z cudem, ale budują relacje i edukują młode pokolenie.
Życzymy ks. Romanowi zdrowia, sił do dalszych podróży po amazońskich rzekach oraz niezłomnej pasji do pokazywania świata misji przez obiektyw kamery. Otaczamy go modlitwą 🙏





