Olesia Ośnicka przez pół roku jako wolontariuszka pomagała przy programie Adopcja na Odległość w etiopskim Dilla. Jak sama zauważa, w Etiopii wszystko zaczyna się od edukacji, właściwie od jej braku i na niej się kończy. Oto refleksje na temat realiów życia w Dilla oraz tego, jak bardzo potrzebne jest tam wsparcie w posłaniu dzieci do szkół.
Szkolne wyzwania i determinacja
„Udzielam lekcji trzem dwunastoletnim dziewczynkom. Nie umieją czytać ani pisać, jak większość dziewczyn tutaj – w Afryce nierówność płci jest widoczna pod każdym względem. Natomiast pięknie malują i nauczyły się dobrze liczyć. Szybko też łapią angielski. Pytam się jaki zawód chciałyby wykonywać po zakończeniu szkoły, nie potrafią odpowiedzieć na to pytanie.
Zauważyłam, że moje nastolatki są zawsze chętne do nauki (…) Często zdarza się, że dziewczyny przychodzą na zajęcia angielskiego dużo wcześniej i cierpliwie czekają ponad godzinę na moment rozpoczęcia lekcji. Zadziwia mnie ich determinacja.”

Codzienność na misji i walka o podstawowe potrzeby
Dzieci we wczesnym dzieciństwie potrzebują poczucia bezpieczeństwa, odpowiedniej opieki zdrowotnej, zbilansowanej diety, poświęconego czasu i możliwości edukacji. Przeciętne dziecko w Dilla tego nie otrzymuje, a brak tych dóbr pozbawia je szansy na lepsze życie.
„Na co dzień pomagam koordynować program Adopcja na Odległość. W weekendy działam przy wydawaniu faffy miejscowym. Faffa – mieszanka mąki kukurydzianej i mąki sojowej, niskobudżetowa i wysokobiałkowa żywność. Faffa wydawana jest ponad 100 najbardziej niedożywionym osobom w naszym mieście. Każda dostaje po 3 kg mąki tygodniowo. Dodatkowo razem z wolontariuszami z Polski i Chile przy wsparciu miejscowych serwujemy jedzenie dla najbiedniejszych maluchów w Feeding Centre. Kucharze gotują zupę z następujących składników: jedna kulka wymieszanej z wodą faffy, dwa kawałki ziemniaków, trzy sztuki makaronu, bulion. Tak wygląda obiad dla małych dzieci, często jest to jedyny posiłek dziecka w ciągu dnia. Do ośrodka żywienia codziennie za wyjątkiem niedzieli przychodzi około 400 dzieci.”

Realna pomoc i koszt szansy na przyszłość
„Dokładam wszelkich starań, aby zapewnić tutejszym dzieciom przysługujące im podstawowe prawo – prawo do nauki (…) Na chwilę obecną programem adopcyjnym objętych jest ponad 400 dzieci. Edukacja w Etiopii jest płatna, do tego dochodzą obowiązkowe koszty pośrednie – zakup mundurka, butów, przyborów szkolnych, podręczników oraz opłacenie egzaminów końcowych po 6, 8 i 12 klasie. Poniesienie tych wydatków przekracza możliwości finansowe wielu tutejszych rodzin.
Dzięki hojności darczyńców w tym roku byliśmy w stanie przygotować paczki zawierające żywność, mydło, plecak, przybory szkolne oraz przekazać rodzinom pomoc pieniężną na opłacenie czesnego, mundurka i egzaminów. Obliczyliśmy, że dla rocznej nauki dziecka w Dilla potrzeba jedynie 10 zeszytów, 5 długopisów, 4 ołówków, kredek, 2 temperówek oraz 2 gumek. Tyle kosztuje szansa na lepszą przyszłość dla jednego dziecka w Etiopii. Obserwuję dzieci, którym udzielana jest pomoc. Są wdzięczne. Są szczęśliwe i nie mogą się doczekać rozpoczęcia roku szkolnego. Patrzą na świat szeroko otwartymi, pełnymi ciekawości oczami.”
JAK MOŻESZ POMÓC?
Zaledwie 60 zł miesięcznie (720 zł rocznie) wystarczy, by dać konkretnemu dziecku rok nauki, posiłek i wyprawkę szkolną.
-
Wejdź na stronę: misjesalezjanie.pl/adopcja-na-odleglosc/
-
Wypełnij deklarację online i wybierz kraj lub placówkę misyjną.
-
Śledź owoce swojej pomocy dzięki relacjom, listom i zdjęciom z misji.





