Deszczowa pogoda w piątek przywitała wszystkich wolontariuszy w Kutnie. Po wypakowaniu udaliśmy się na kolację, która po raz pierwszy nie była przygotowywana w żadnym stopniu przez wolontariuszy. Na miejscu bowiem o nasz komfort zadbały kucharki z ośrodka, które gotowały dla trzech obecnych na miejscu wspólnot. Piątkowy dzień rekolekcyjny miał też swój czas na Adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy, z wyróżniającymi się witrażami, na których widniały wizerunki świętych i błogosławionych. Ostatecznie dzień zakończyliśmy w jadalni na rozmowach, gdzie nadrabialiśmy wszelkie zaległości po prawie miesięcznej przerwie od poprzedniego spotkania.
Sobotni dzień rozpoczęliśmy jutrznią, a następnie śniadaniem, które miało nas posilić na dzień pełen aktywności. Drugim elementem rekolekcyjnym tego dnia okazał się wspólnie odmawiany Różaniec podczas drogi na pobliski cmentarz parafialny w Woźniakowie. Poznaliśmy tam historię kilku salezjanów, którzy spoczywają w tamtym miejscu. Po powrocie, jeszcze przed samą Mszą św., udaliśmy się na lectio divina z ks. Łukaszem, podczas którego omawialiśmy fragment Ewangelii według św. Mateusza 28,16–20, opisujący moment, w którym zmartwychwstały Jezus posyła swoich uczniów, aby szli i nauczali wszystkie narody. Ten czas do Mszy Świętej spędziliśmy w wyciszeniu i odosobnieniu, by lepiej wsłuchać się w głos własnego sumienia podczas rozważania przedstawionych nam tematów. Po Mszy Świętej i obiedzie nie mogło się obejść bez czasu wolnego spędzonego wspólnie na aktywnościach sportowych. Dzięki bogatemu wyposażeniu ośrodka w sprzęt i obiekty sportowe mogliśmy wspólnie zagrać w siatkówkę oraz piłkę nożną. Po grze udaliśmy się na Koronkę do Miłosierdzia Bożego, a następnie omówiliśmy z naszą koordynatorką wszystkie pozostałe kwestie formalne związane z wyjazdem. Po zakończeniu spraw formalnych rozpoczęliśmy przygotowania do wspólnej imprezy integracyjnej. Dyrektor ośrodka, zaopatrzył nas we wszystkie niezbędne rzeczy do udanego grillowania. Po posiłku mieliśmy jeszcze okazję pograć w „Ziemniaka”, a następnie kontynuowaliśmy integrację podczas wspólnego tańca grupowego, który poprowadzili nasi utalentowani wolontariusze. Integracja trwała do późnych godzin wieczornych, a z czasem przeniosła się na boisko piłkarskie, które jako jedyne na terenie ośrodka było oświetlone. Tam kontynuowaliśmy wspólną zabawę, grając w kalambury. Trzeba przyznać, że uczestnicy wykazywali się przy tym ogromną kreatywnością, znajdując coraz ciekawsze sposoby na przedstawienie haseł i przekazanie ich swojej drużynie. Dla części wolontariuszy dzień zakończył się wspólną grą w chowanego.
Niedzielny poranek zaczął się podobnie jak sobotni, z tym że był to też czas pakowania się do wyjazdu z ośrodka. Po posprzątaniu wszystkich pomieszczeń udaliśmy się jeszcze na ewaluację całej formacji, tak aby porozmawiać o samej organizacji. Nasze rekolekcje zakończyły się wspólnym obiadem, po którym każdy z nas wyruszył w drogę powrotną do swojej części Polski, zabierając ze sobą wiele dobrych wspomnień.
Marek Polit
uczestnik formacji misyjnej dla wolontariuszy





