Salezjanie otworzyli swoje dzieło na już ponad 30 lat temu. Tak jak pierwsze turyńskie oratorium księdza Bosko na Valdocco, nasze powstało też na obrzeżach dużego miasta – Fianarantsoa. W miarę rozwoju dzielnicy pojawiały się nowe problemy, na które wspólnota próbowała odpowiadać i być blisko młodych. Zapraszając salezjanów do założenia parafii w Ankofafa, biskup prosił, żeby była specjalna Msza niedzielna z udziałem młodzieży.

Oprócz sobotniej katechezy, spotkań stowarzyszeń i grup, przygotowania śpiewów i możliwości spowiedzi, mamy tradycyjne zajęcia sportowe w niedzielne popołudnie oraz wiele innych zajęć pozalekcyjnych.

CHARYZMAT KS. BOSKO W FIANARANTSOA
Od 25 lat salezjanie prowadzą projekt ochrony praw dziecka (projekt TAIZA), w ramach którego wspieramy w edukacji biedne rodziny. Wiele ubogich dzieci z naszej aktualnie dwudziestotysięcznej dzielnicy może iść do szkoły. Otrzymują przybory szkolne, mogą zjeść w południe ciepły posiłek, chorzy uczniowie są leczeni na miejscu lub w cięższych przypadkach w szpitalu.

Od kilkunastu lat oratorium zajmuje się chłopcami ulicy. Zbudowaliśmy ośrodek nazwany „Dom Michała Magone” dla młodych, którzy wyrwali się z ulicy i mogą się uczyć. Mieszkają u nas i przygotowują się do startu w nowe życie.

HISTORIA Z DOMU MAGONE – OPOWIEŚĆ O NADZIEI
Jeden z chłopców został znaleziony na ulicy i oddany przez policję do lokalnej placówki Ministerstwa Ludności, które przekazało go salezjanom. Oprócz nauki zajęliśmy się jego dokumentami, bo jak wiele dzieci ulicy, nie miał nawet aktu urodzenia. Otrzymał wysokie oceny na koniec podstawówki, więc dostał możliwość nauki w dobrym, prestiżowym gimnazjum.

Jak to nastolatek, przeżywa swoje wzloty i upadki, bunty i nadzieje, a salezjanie mu w tym towarzyszą. W zeszłe wakacje udało się nam odnaleźć jego rodzinę – cztery dni podróży od Fianarantsoa. Rodzice i rodzeństwo myśleli, że umarł, bo nie było z nim kontaktu od zniknięcia pięć lat temu. Obecnie dalej jest w Domu Magone, ale z perspektywą dobrego wykształcenia i odnalezioną rodziną, która – miejmy nadzieję – będzie dla niego moralnym wsparciem.

Obecnie w Domu Magone mieszka czterdziestu jeden chłopaków i ich historie opowiadają, jak salezjanie stali się im bliscy, jak chciał ksiądz Bosko.

Ks. Tomasz Łukaszuk
misjonarz w Fianarantsoa, Madagaskar