Don Bosco Fambul działa w Sierra Leone od 27 lat. Naszą misją jest pomoc dzieciom najbardziej potrzebującym: ofiarom przemocy, wykorzystywania oraz dzieciom żyjącym na ulicy. Troszczymy się o najuboższych i najbardziej zranionych, wierni charyzmatowi św. Jana Bosko.
Docieramy do nieletnich dziewcząt zmuszanych do prostytucji oraz chłopców żyjących na ulicy, poszukując ich razem z naszymi pracownikami – jak Dobry Pasterz, który szuka zagubionych owiec. Część dzieci trafia do nas także dzięki współpracy z Policją oraz Ministerstwem Gender and Children’s Affairs.
Charyzmat ks. Bosko w Sierra Leone
W naszym ośrodku oferujemy dzieciom wszystko to, co jest istotą salezjańskiego Oratorium:
- Rodzinę
„Fambul” w języku Krio oznacza „rodzinę” — i właśnie nią chcemy być dla każdego dziecka. Budujemy ciepłe relacje oparte na zaufaniu i bezpieczeństwie. Prowadzimy centrum terapii, w którym dzieci odzyskują równowagę psychiczną i uczą się zdrowych relacji z rówieśnikami oraz dorosłymi. Posiadamy również szpital, który troszczy się o ich zdrowie fizyczne. - Szkołę i przygotowanie zawodowe
Prowadzimy szkołę podstawową oraz warsztaty zawodowe, gdzie młodzi uczą się konkretnych umiejętności, m.in. mechaniki samochodowej, spawalnictwa, gastronomii, krawiectwa i fryzjerstwa. Dzięki temu zyskują realną szansę na samodzielną przyszłość. - Boisko i czas na radość
Dysponujemy boiskami do piłki nożnej, siatkówki i koszykówki. Dzieci mają także dostęp do licznych gier i zabaw, które pozwalają im na nowo odkryć dzieciństwo, radość oraz budować prawdziwe przyjaźnie. - Parafię i życie duchowe
Na terenie ośrodka znajduje się kościół. W czwartki odbywa się adoracja Najświętszego Sakramentu, w soboty rano Msza Święta dla chętnych, a w niedziele i święta dla wszystkich. Mamy również grotę Świętej Rodziny, przy której modlimy się na różańcu we wtorki, piątki oraz w dni świąteczne. Każdy dzień rozpoczynamy wspólną modlitwą. Kontakt z Bogiem Ojcem i Matką Bożą jest dla dzieci szczególnie ważny, ponieważ większość z nich pochodzi z rozbitych rodzin. Tutaj doświadczają miłości, akceptacji i poczucia własnej wartości.
Skala działania i powrót do rodziny
Każdego roku przez nasz ośrodek przechodzi około 250 dzieci i młodzieży. Pomagamy im wrócić do rodzin lub krewnych, tam gdzie istnieją dobre i bezpieczne warunki do dalszego rozwoju.
W Sierra Leone kontynuujemy sen św. Jana Bosko — sen o świecie, w którym każde dziecko, zwłaszcza najuboższe, jest kochane, chronione i ma szansę na godną przyszłość.
Historia Fatmaty
W każdą niedzielę w kaplicy Don Bosco Fambul rozbrzmiewa głos, którego nie da się zapomnieć. To Fatmata – szesnastolatka, która prowadząc chór, dzieli się ze światem swoim niezwykłym talentem. Patrząc na jej pasję i spokój, trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno jej codziennością był strach, głód i brutalność ulicy. Jej życie zmieniło się gwałtownie w 2018 roku, gdy epidemia eboli odebrała jej ojca, zostawiając rodzinę bez środków do życia. Jako najstarsza z rodzeństwa, Fatmata patrzyła, jak jej matka opada z sił, próbując utrzymać gospodarstwo, i jak agresja wynikająca z rozpaczy zaczyna zatruwać ich dom. Kiedy złodzieje ukradli im ostatnie resztki dobytku, dziewczyna podjęła heroiczną, choć bolesną decyzję: odeszła z domu, by żebrać i pracować w mieście, biorąc na swoje barki ciężar przetrwania całej rodziny.
Życie na ulicy okazało się piekłem, w którym za każdy grosz trzeba było płacić upokorzeniem. Fatmata myła naczynia u handlarzy ryżem i sprzątała, znosząc wyzwiska i ciosy od ludzi, którzy najpierw ją bili, a dopiero potem rzucali kilka monet. Choć jej rówieśniczki szukały ratunku w prostytucji, ona konsekwentnie odmawiała, starając się zachować resztki godności w świecie pozbawionym zasad. Los nie oszczędził jej jednak traumy – pewnego dnia, gdy została sama w pokoju, by odpocząć, padła ofiarą brutalnego gwałtu. Pozbawiona opieki medycznej, wsparcia policji i jakiejkolwiek ochrony, została z tym dramatem zupełnie sama. Mimo to, wciąż wracała do domu z workiem ryżu, gdy tylko udało jej się zebrać pieniądze, milcząc o swoim bólu, byle tylko jej rodzeństwo miało co jeść.
Przełom nastąpił w dniu, w którym pracownicy socjalni Don Bosco Fambul znaleźli ją leżącą na ziemi – skrajnie wyczerpaną i pozbawioną woli walki. Dano jej wybór, a ona, czując, że to jej ostatnia szansa, spakowała swój skromny dobytek i ruszyła w nieznane. W ośrodku Fatmata odnalazła nie tylko bezpieczny dach nad głową, ale przede wszystkim nową tożsamość. Ucząc się krawiectwa, zaczęła budować fundamenty pod własną przyszłość, a poprzez chrzest i duchową przemianę odnalazła poczucie własnej wartości. Dziś Fatmata nie jest już ofiarą, lecz młodą kobietą z planami na własną działalność gospodarczą i marzeniami o uniwersytecie.
ks. Piotr Wojnarowski SDB
misjonarz w Dom Bosco Fambul, Sierra Leone








