Styczniowe spotkanie formacyjne było dla nas kolejnym ważnym krokiem na drodze przygotowania do misji i dojrzewania we wspólnocie. Choć świąteczny czas powoli dobiegał końca, atmosfera Bożego Narodzenia wciąż była w naszych sercach, a jednocześnie wchodziliśmy już w bardziej intensywną przestrzeń rozeznawania i formacji.

Rozpoczęliśmy w piątkowy wieczór od wspólnych Nieszporów i kolacji, po których czekały nas słowa organizacyjne oraz integracja przygotowana przez Alę Klag i Basię Jaśkowiak . Był to piękny moment ponownego spotkania – rozmów, śmiechu i budowania relacji. Dzień zakończyliśmy modlitwą wieczorną oraz słówkiem na dobranoc wygłoszonym przez ks. Marka Gryna, które wprowadziło nas w klimat skupienia i zawierzenia.

Sobota rozpoczęła się od próby śpiewu i Eucharystii z jutrznią, sprawowanej przez ks. Łukasza Dumińskiego. Po śniadaniu część z nas zdawała testy językowe, a inni pomagali w sprzątaniu świątecznych dekoracji, ucząc się, że służba zaczyna się od małych, codziennych gestów.

Szczególnym punktem dnia były świadectwa misyjne. Najpierw wysłuchaliśmy relacji Klaudii Szwaby i Ani Paszkiewicz z misji krótkoterminowej w Adwa, w Etiopii. Ich opowieści poruszyły nas prostotą życia tamtejszych ludzi. Po rekreacji przyszedł czas na świadectwo Filipa Pokrzywnickiego i Rafała Rettiga z misji długoterminowej w Nairobi w Kenii, które pokazało nam, jak wygląda codzienność wolontariusza oraz wyzwania związane z długim wyjazdem.

Wieczorem wysłuchaliśmy konferencji ks. Łukasza Dumińskiego, a dzień zakończyliśmy adoracją Najświętszego Sakramentu, możliwością spowiedzi oraz słówkiem na dobranoc ks. Dawida Jakubiaka. Był to też czas na chwilę wyciszenia, modlitwy i oddania Bogu naszych obaw oraz nadziei.

Niedzielę rozpoczęliśmy kolejną Eucharystią z ks. Markiem Grynem. Po śniadaniu wysłuchaliśmy świadectwa Oli Jarosz i Pauliny Lemańskiej z misji długoterminowej na Madagaskarze w Fianarantsoa. Było to niezwykle inspirujące i otwierające oczy doświadczenie – zobaczyć, jak Ewangelia działa w zupełnie innym kontekście kulturowym.

Ostatnie godziny spędziliśmy na wspólnym sprzątaniu domu i końcowym obiedzie. Była to prosta, ale ważna lekcja odpowiedzialności za miejsce, które już na zawsze stało się naszym domem.

Był to intensywny, pełen treści weekend. Wracaliśmy do domów umocnieni świadectwami, ubogaceni modlitwą i jeszcze bardziej zjednoczeni jako wspólnota. Każde takie spotkanie utwierdza nas w przekonaniu, że droga do misji to nie tylko przygotowanie praktyczne, ale przede wszystkim formacja serca.

Weronika Wnęk,
uczestniczka styczniowego spotkania formacyjnego MWDB