Katastrofalna powódź błyskawiczna i osuwiska ziemi spustoszyły dystrykty Rasuwa, Nuwakot i Dhading w Nepalu. Dotychczas uratowano ponad 10 tysięcy osób, jednak bilans tragedii wciąż rośnie. Zginęło ponad 900 osób, a 4 tysiące uważa się za zaginione.

Wspólnoty i szkoły salezjańskie nie ucierpiały bezpośrednio, jednak tragedia dotknęła podopiecznych salezjanów. Dwóch uczniów straciło rodziców. Otaczamy ich i wszystkich poszkodowanych głęboką modlitwą.

Misja terenowa i bariera logistyczna

30 sierpnia zespół reagowania kryzysowego Stowarzyszenia Don Bosco w Nepalu pod przewodnictwem ks. Stephena wyruszył na miejsce katastrofy, aby ocenić najbardziej naglące potrzeby.

Dotarcie do poszkodowanych było wyjątkowo trudne. Ponowny gwałtowny wzrost poziomu wody w rzece całkowicie odciął połączenia drogowe do Rasuwa i Timure, zmuszając zespół do tymczasowego wstrzymania dalszej drogi. Magazyny w Bidur są pełne artykułów pierwszej potrzeby, jednak transport lądowy jest niemożliwy. Akcje ratunkowe oraz zrzuty pomocy w odciętych dolinach prowadzi obecnie wojsko nepalskie przy użyciu helikopterów.

Patrzymy w przyszłość – czas na odbudowę

Pierwsze wsparcie materialne dociera na miejsce, dlatego salezjanie skupiają się na kolejnym, kluczowym etapie: długoterminowej odbudowie i pomocy przesiedleńcom. Wiele rodzin straciło cały majątek i zmierza do Katmandu w poszukiwaniu schronienia oraz środków do życia. Im również salezjanie chcą pomóc. „Planujemy również nasze działania mając na uwadze, że liczne osoby dotknięte katastrofą, które zostały wysiedlone, przeniosły się do Katmandu w poszukiwaniu środków do życia i przetrwania.” – mówi ks. Stephen.

Zobacz krótki materiał wideo, który przesłali salezjanie z Nepalu.

Jeśli chcesz przez salezjanów pracujących na miejscu pomóc poszkodowanych, możesz dokonać wpłaty na nasz PROJEKT 999 – Natychmiastowa Pomoc z dopiskiem: Projekt 999 – Nepal.

Pamiętajmy o nich w modlitwie i pomóżmy im stanąć na nogi.