Na misji w Meru wiele rzeczy zależy od tego, czy da się tam po prostu dojechać. Wioski są porozrzucane, drogi trudne, a odległości potrafią zaskoczyć. Bez samochodu nawet najprostsza pomoc staje się wyzwaniem.

Ks. Jan Marciniak jest tam dla ludzi każdego dnia. Spotyka się z młodzieżą, wspiera rodziny, angażuje się w rozwój szkoły i miejsca dla młodych. Ale żeby być naprawdę blisko, musi mieć czym dotrzeć.

Dlatego nadal zbieramy środki w ramach Projektu 881.

Samochód na tej misji to nie dodatek, tylko realne wsparcie codziennej pracy:
– pozwala dotrzeć do kaplic oddalonych o wiele kilometrów,
– daje możliwość zawiezienia chorych do lekarza,
– pomaga w organizacji życia szkoły i internatu,
– umożliwia szybką reakcję tam, gdzie ktoś czeka na pomoc.

Tam naprawdę ktoś na to czeka. Mieszkańcy i sam ks. Jan liczą na to, że wspólnie uda się ten cel zrealizować.

Jeśli chcesz mieć w tym swój udział, to właśnie jest ten moment.
Każde wsparcie ma znaczenie i przybliża nas do konkretnej zmiany.

Dołącz do akcji i wspólnie z nami wesprzyj Projekt 881!