KS. PAWEŁ DZIATKIEWICZ SDB

Pochodzę z Wrocławia w archidiecezji wrocławskiej.

 

Święcenia kapłańskie przyjąłem w 1977 roku.

 

Kościół posłał mnie na misje w 1982 roku.

 

Państwa, w których pracowałem: Zambia, Malawi.

 

Aktualnie pracuję w Stanach Zjednoczonych.

Jak wygląda codzienna praca księdza na misji?

W Ameryce mam trzy kaplice do obsługi codziennie. Odprawiam trzy msze święte, w bliskiej odległości. Odwiedzam również chorych, idę z komunią świętą. Później kolejna msza święta. Tak głównie wygląda moja praca. Czasami pomagam w namaszczeniach. Mam kontakt również ze wspólnotą w miejscowości Orange z salezjanami. Tak to głównie wygląda.

Misyjne owoce mojej pracy

Pracując na misjach w Afryce skupiałem się na mniejszych projektach. Jako pierwszy, przychodzi mi na myśl kurs szycia i gotowania. Organizowaliśmy go po różnych centrach dla dzieci i młodzieży oraz w parafiach. Udawało się nam niejednokrotnie zorganizować kursy dla 60 a nawet 70 osób. Były one bardzo skuteczne. Kupowaliśmy ścinki materiałów, ponieważ były tanie i na bazie tego dzieci oraz młodzież uczyły się szyć ręcznie. Kolejno przerobienie żywności, która tam występowała. Uczyliśmy jak postępować tak by zachować ją na dłuższy czas. Organizowałem również kursy budowlane. Ci uczniowie wynosili z takich kursów szkoleniowych naprawdę dobrą i praktyczną wiedzę. Po takich kursach, które organizowaliśmy następnie uczestnicy mogli zwrócić się do Rządu, aby ten wstawił im certyfikat państwowy ukończenia kursu, to było bardzo wiele. Spotkałem się kiedyś z jednym z takich uczniów, któremu zapewniliśmy takie kursy. Zapytałem Go zapytałem, co On obecnie robi, na co mi odpowiedział, że prowadzi firmę. Z takiego małego projektu okazało się, że jeśli ktoś był bardziej przedsiębiorczy umiał sobie to spożytkować na tyle, że mógł później otworzyć firmę mając certyfikat Państwowy. To było dla mnie wielką radością, że z małej rzeczy można zrobić coś wielkiego. To była dla mnie wielka radość. To były bardzo efektywne kursy, nie mając budynków szkolnych, oficjalnej szkoły, niewielkim kosztem mogliśmy poniekąd pomóc młodym ludziom w otrzymaniu kompetencji zawodowych, dzięki którym później mogli albo samodzielnie założyć firmę, lub zdobyć zatrudnienie. Tego typu działania mogę określić mianem owoców misyjnej pracy.

Jak podjąć Duchową Adopcję Misjonarza?

Koordynator Duchowej Adopcji Misjonarza

Wspieram duchowoWspieram materialnie