6 stycznia w Kościele w Polsce pamiętamy o misjach i tych, którzy posługują w najdalszych zakątkach świata. Wśród nich są salezjanie i salezjanki, którzy na wzór św. Jana Bosko łączą głoszenie Ewangelii z troską o wychowanie młodych i pomocą najbardziej potrzebującym.

 

Salezjanie pracują dziś w ponad 137 krajach świata. Z Polski pochodzi 105 misjonarzy i misjonarek, którzy posługują w Afryce, Azji, Ameryce Południowej i Europie Wschodniej. Ich codzienność to szkoły, oratoria, parafie, domy dziecka i ośrodki wychowawcze, miejsca, w których młodzi mogą odnaleźć wsparcie, nadzieję i bezpieczną przestrzeń do rozwoju.

Misjonarze nie ograniczają się do pracy duchowej. Ich misja obejmuje konkretną pomoc i rozwój lokalnych społeczności. Budują szkoły, przedszkola i internaty, wspierają edukację dzieci, uczą czytania, pisania i zawodów, prowadzą kursy dla młodzieży i dorosłych. Tworzą domy i ośrodki dla dzieci ulicy oraz zapewniają opiekę i dożywianie najbardziej potrzebującym. Organizują miejsca do zabawy, sportu i rozwijania talentów, dając młodym szansę na normalne dzieciństwo i bezpieczne dorastanie. Pomagają również chorym, starszym i ubogim, dostarczając leki, żywność i wsparcie w sytuacjach kryzysowych. Każdy ich dzień to obecność, wsparcie i działania, które dają ludziom nadzieję i możliwość samodzielnego życia.

Tylko w 2025 roku, dzięki wsparciu z Polski, misjonarze zrealizowali wiele projektów – wyposażali szkoły w Zambii, Malawi i Pakistanie, wybudowali studnie w Ghanie, Togo, Wenezueli i na Madagaskarze oraz wsparli powstawanie nowych szkół, kaplic, boisk i świetlic w takich krajach jak Uganda, Zambia czy Wybrzeże Kości Słoniowej. Prowadzili internaty, oratoria i domy dla młodzieży w Bangladeszu, Paragwaju i Argentynie, zapewniali dzieciom posiłki oraz organizowali zajęcia edukacyjne, sportowe i rekreacyjne m.in. na Ukrainie, w Gruzji i Papui-Nowej Gwinei.

Jednocześnie misjonarze stawiają czoła trudnym wyzwaniom. Ich codzienność to wielodniowe podróże łodzią, motocyklem czy pieszo przez dżunglę, góry i busz, w trudnych warunkach klimatycznych i często bez dostępu do prądu, leków czy opieki medycznej. W odległych wioskach mogą być obecni tylko raz w roku, a każda wyprawa wymaga wielkiego wysiłku i cierpliwości. W krajach o ograniczonej wolności religijnej, takich jak Białoruś czy Kuba, misjonarze prowadzą swoją pracę w cieniu, ucząc, wspierając i dając przykład swoją obecnością, nie mogą publicznie głosić Ewangelii ani otwierać szkół.

Mimo trudności pozostają blisko ludzi, odwiedzają odległe wspólnoty, sprawują sakramenty, uczą i wspierają, niosąc nadzieję tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Ich obecność to nie tylko działania materialne, lecz także relacje, wsparcie i świadectwo wiary, które pomagają ludziom odkryć godność i sens życia.

W Dniu Modlitwy i Pomocy Misjom pamiętajmy o tych, którzy często z dala od mediów i rozgłosu, niosą Ewangelię i realną pomoc. Otoczmy ich modlitwą i wdzięcznością za dobro, które dzięki nim dokonuje się na całym świecie.