W tegorocznym kursie gotowania prowadzonym przez salezjanki bierze udział między innymi Claudine. Przeczytajcie jej historię i powody dla których tak bardzo chce się uczyć.

 

Nazywam się Claudine i pochodzę z wioski Livuan. Mam 35 lat. W mojej rodzinie jest nas piątka – 3 chłopców i 2 dziewczyny. Jestem najstarsza. Jestem też zamężna. Mój mąż jest kucharzem w Kolegium Peter Channel. Mam dwójkę dzieci w wieku 2 i 11 lat.

Ostatnio chodziłam do szkoły średniej w Kokopo w 2009 roku. Skończyłam klasę 10tą. Po szkole rozpoczęłam naukę w szkole biznesu i informatyki, ale przez problemy finansowe nie mogłam jej ukończyć i zostałam w domu. Nie miałam wsparcia i możliwości opłacania szkoły. Przez rok pracowałam w firmie lokalnej, ale małżeństwo i urodzenie córki sprawiło, że znów zostałam w domu. Opiekowałam się dziećmi i prowadziłam dom.

Kocham gotować i drugą przyczyną dlaczego chcę wziąć udział w kursie to dlatego, że nie mam żadnej pracy. Zdecydowałam się na zajęcia z gotowania, żeby wesprzeć moją rodzinę i rozwinąć moje zdolności kulinarne. Obecnie ciężko nam znaleźć fundusze by opłacić szkołę i wszystkie wydatki z nią związane za naszą córkę, wesprzeć finansowo też edukację mojego rodzeństwa oraz siostry i brata mojego męża, którymi on się opiekuje. Chciałabym być pracującą mamą w przyszłości, prowadzącą swój mały biznes.

Wierzę, że kurs będzie dobrym wsparciem dla mnie i mojej rodziny i pomoże mi znaleźć dobrą pracę, tak abym mogła wspierać finansowo nie tylko moje dzieci, ale i moje rodzeństwo.

Claudine
Tapo, Papua-Nowa Gwinea

 

WESPRZYJ KURSY DLA KOBIET PROWADZONE PRZEZ SALEZJANKI W KOKOPO. ZAJRZYJ NA STRONĘ KAMPANII „ŚWIATŁO DLA PAPUI”