Czy jeden SMS może zmienić czyjeś życie?

Wiele osób zastanawia się, czy tak niewielka forma wsparcia naprawdę ma znaczenie. Odpowiedź brzmi: tak.

Na terenach misyjnych nawet kilka złotych może zrobić znacznie więcej, niż nam się wydaje. To właśnie z takich drobnych gestów powstaje realna pomoc: posiłki dla dzieci, zakup żywności, lekarstw, środków higienicznych czy przyborów szkolnych. Każdy SMS staje się częścią czegoś większego.

Dzięki wsparciu Darczyńców salezjańscy misjonarze każdego dnia mogą pomagać tam, gdzie potrzeby są największe. Prowadzą szkoły, internaty, domy dziecka, ośrodki zdrowia i dożywiania. Towarzyszą dzieciom i rodzinom dotkniętym ubóstwem, głodem, konfliktami zbrojnymi oraz skutkami klęsk żywiołowych.

Co może zmienić jeden SMS?

Może pomóc kupić produkty potrzebne do przygotowania posiłków dla dzieci. Może wesprzeć zakup lekarstw dla chorego dziecka, zeszytów i przyborów szkolnych, środków higienicznych czy materiałów niezbędnych do codziennego funkcjonowania misyjnych placówek.

Sam jeden SMS nie rozwiąże wszystkich problemów. Jednak tysiące takich wiadomości wysłanych przez ludzi o otwartych sercach zamieniają się w tony żywności, wyposażone szkoły, pomoc medyczną i konkretne wsparcie dla najbardziej potrzebujących.

To właśnie dlatego uruchomiliśmy SMS Charytatywny, najprostszy sposób, aby pomagać. Wystarczy kilka sekund, by dołączyć do grona osób, które każdego dnia dają innym nadzieję.

Co ważne, każda złotówka przekazana w ramach SMS Charytatywnego przeznaczana jest na realizację projektów misyjnych Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego, oraz Salezjańskiej Fundacji Misyjnej Don Bosco. Dzięki temu możemy szybko reagować na najpilniejsze potrzeby i docierać z pomocą tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna.

Nie trzeba przekazywać wielkich kwot, aby zmieniać świat. Wielkie rzeczy zaczynają się od małych gestów.

Dołącz do pomagania

Wyślij SMS o treści POMOC na numer 75065 (koszt 6,15 z VAT)

To tylko chwila. Dla Ciebie jeden SMS. Dla dziecka na misjach szansa na posiłek, edukację, leczenie i lepsze jutro.

Bo największa pomoc często zaczyna się od jednego prostego gestu.