Wielki Piątek na Madagaskarze ma wyjątkowy, głęboki wymiar. Po adoracji Krzyża, zamiast tradycyjnego błogosławieństwa, wierni wychodzą z kościoła, przechodząc bezpośrednio pod nim.
Ten gest jest głęboko zakorzeniony w lokalnej kulturze, w której podczas pogrzebów Malgasze przechodzą pod trumną zmarłego, prosząc przodka o błogosławieństwo. Tutaj, w świątyni, o to samo proszą Chrystusa.
Echem tego wydarzenia jest Droga Krzyżowa, którą przeżywaliśmy z młodzieżą podczas wielkopostnego dnia skupienia. W ostatnim wzięło udział ok 900 osób. Zorganizowaliśmy m.in. Misterium Męki Pańskiej, a ponieważ droga wiedzie na górę do naszego instytutu, a osoby wcielający się w rolę Jezusa i łotrów przez całą trasę niosą na ramionach ciężkie, drewniane krzyże, robiliśmy przystanki rozważając stacje Drogi Krzyżowej. Ciekawą tutejszą inicjatywą jest też czas nawrócenia, który nasza parafia przeżywa w Wielką Środę. To czas kiedy od godz. 17.00 wszyscy księża, czyli dziewięciu nas, siadają do konfesjonałów i każdy ma możliwość wyspowiadania się.
Wielka Sobota upływa w ciszy. Nie ma święcenia pokarmów, jest za to całodniowe czuwanie przy grobie. Zaczynamy czuwanie naszymi modlitwami o szóstej rano, po czym warty przy grobie przejmują parafianie z kolejnych dzielnic. Wszystko zmierza ku godzinie 19:00, kiedy rozpoczyna się nabożeństwo Nocy Paschalnej. To moment szczególny, pełen chrztów i pierwszych komunii, który nam wszystkim przypomina o naszym własnym nawróceniu.
W tym roku Liturgię Wigilii odprawię w Vohimasina, dokładnie tam, gdzie 20 lat temu sprawowałem pierwsze Wielkosobotnie nabożeństwo na początku mojej misji na Madagaskarze. W tamtejszych wioskach, gdy zapłonie ognisko, panuje nieprzenikniona ciemność. Nie ma żadnych świateł ani rozpraszaczy. Jedynym blaskiem, który rozcina mrok, jest ogień i zapalony od niego Paschał.
Radość Zmartwychwstania wybucha w niedzielę podczas uroczystej, trwającej nawet trzy godziny Mszy świętej. Ludzie przychodzą w odświętnych, często nowych ubraniach, o ile mogą sobie na nie pozwolić. W tym dniu w gronie rodzinnym zasiadają do wspólnego posiłku. Najczęściej ryż jedzą ze świątecznym przysmakiem – liśćmi manioku i wieprzowiną. Świętowanie dopełnia Poniedziałek Wielkanocny. Zgodnie z malgaskim zwyczajem, wszyscy wyruszają na dalekie spacery, by spędzić czas z rodziną na wspólnym pikniku w lesie lub na okolicznych wzgórzach.
ks. Tomasz Łukaszuk
pracuje na misje w Fianarantso, na Madagaskarze








