39560 zł
cel 65956 zł

105
wspierających

Dożywianie 200 najbiedniejszych dzieci i młodzieży ze szkół sióstr salezjanek w Mahajanga

Madagaskar jest krajem bardzo bogatym w zasoby przyrodnicze i mineralne, jednak zła gospodarka powoduje, że kraj jest jednym z najbiedniejszych. W trudnej sytuacji jest szkolnictwo. Szkoły państwowe nie przywiązują wagi do poziomu nauki ani do wychowania. Klasy są przepełnione, w klasach maturalnych jest nawet po 100 uczniów. Pensje nauczycieli opłaca częściowo rząd, częściowo rodzice, dlatego wiele rodzin nie stać nawet na szkoły państwowe. Do studiów wyższych mają dostęp tylko bogaci. Brakuje lekarzy, lekarstw i dobrze wyposażonych szpitali. Wciąż ubywa miejsc pracy. Małe zakłady prywatne są zamykane, a na rynek wchodzą zagraniczne koncerny, które przybywają na Madagaskar w poszukiwaniu taniej siły roboczej. Problemem jest również transport. Drogi są w złym stanie, dlatego przewóz czegokolwiek jest drogi. Częste cyklony powodują dodatkowe zniszczenia, zalewają drogi i pola, niszczą domy, a wielu ludzi traci życie.

Kościół jest na Madagaskarze bardzo aktywny. Otwierane są szkoły, szpitale, sierocińce, prowadzone są kursy zawodowe. Siostry salezjanki prowadzą misję w mieście portowym Mahajanga. Miasto jest bardzo zróżnicowane etnicznie, wiele osób przyjeżdża tu w poszukiwaniu pracy. Niestety prawie wszystkie fabryki są zamknięte, dlatego pozostaje handel na ulicach i rybołówstwo. Średnia wieku mieszkańców to 24 lata.

Placówka w Mahajandze jest pierwszą, jaką siostry salezjanki założyły po przybyciu na Madagaskar w 1986 roku, kiedy to rozpoczęły pracę w ubogiej dzielnicy Antanimasaja, w parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Od tamtego czasu dzieło bardzo się rozrosło. Córki Maryi Wspomożycielki prowadzą szkołę podstawową, w której w roku szkolnym 2016/2017 uczy się 1600 dzieci i młodzieży. Ponad 200 dzieci uczestniczy w projekcie dożywiania. Dla wielu z nich jest to jedyna okazja, aby cos zjeść, gdyż ich rodzice nie pracują i nie są w stanie zaspokoić podstawowych potrzeb własnej rodziny. Wiele matek samotnie wychowuje dzieci. Codziennie szukają kogoś, kto je zatrudni do prania, aby móc zarobić na utrzymanie. Dzieci często pozostawiane są z dziadkami. Ci, aby zapewnić najmłodszym chociaż jeden posiłek dziennie, posyłają je do szkoły sióstr salezjanek. W przeciwnym wypadku dzieci zapewne nigdy nie rozpoczęłyby nauki.

Oprócz szkoły podstawowej siostry prowadzą również trzy przedszkola oraz gimnazjum. Na koniec gimnazjum uczniowie zdają egzaminy, co umożliwia im dalszą naukę w liceum państwowym lub prywatnym. Salezjanki w Mahajandze zajmują się również alfabetyzacją starszych dzieci, które nigdy nie chodziły do szkoły lub z rożnych powodów porzuciły naukę. Na terenie misji działa również liceum techniczne, z kierunkami takimi jak księgowość i handel, oraz trwające 3 do 5 miesięcy kursy zawodowe: gastronomia, piekarnictwo, hotelarstwo, fryzjerstwo, krawiectwo, języki, informatyka. Pierwszeństwo przy zapisach na zajęcia maja najbiedniejsi, młodzież z rodzin wielodzietnych, opuszczona przez rodziców lub żyjąca samotnie. Salezjanki zajmują się również pracą apostolską. Prowadzą katechezy oraz oratorium przy współpracy z salezjanami.

Życie na Madagaskarze jest coraz trudniejsze. Pogarsza się sytuacja polityczno-ekonomiczna kraju, co odbija się na rodzinach. Wiele dzieci nie miałoby szansy na naukę gdyby nie zostały włączone w program Adopcji na Odległość. Inne cierpiałyby głód, gdyby nie posiłek, które otrzymują w szkole. Wiele dzieci przed wyjściem rano do szkoły pije tylko szklankę ciepłej wody. Potem słabną na szkolnym apelu lub lekcji gimnastyki. Trudno im się skupić na nauce. Liczba dzieci, które jedzą obiad w szkole sióstr salezjanek wzrosła w ostatnim czasie i przekracza 200 dzieci. Podczas gdy inne idą do domu na posiłek, te które jedzą w szkolnej stołówce mają czas aby odpocząć lub pouczyć się. W zamian za otrzymany posiłek myją talerze, garnki, sprzątają sale. Robią to na zmiany i bardzo chętnie.

Projekt 502 został stworzony, aby zakupić jedzenie do szkolnej stołówki na cały rok. Siostry potrzebują ok. 10 ton ryżu, jajka, ryby, kilka ton fasoli, mięso, olej, warzywa i przyprawy. Dodatkowo zakupione będzie drzewo opałowe potrzebne do przyrządzenia posiłków oraz opłacony zostanie transport i pensje dla 2 osób pracujących w stołówce.

Odpowiedzialna za projekt jest s. Krystyna Soszyńska FMA