31119 zł
cel 26382 zł

253
wspierających

Zakup 500 kur niosek w ramach dożywiania dzieci w Luwingu

Luwingu to małe miasto na północy Zambii liczące ok. 6000 mieszkańców. Ekonomia opiera się tu głównie na rolnictwie w systemie „chitemene”. Drzewa ścina się na wysokości jednego metra, a gałęzie spala, aby otrzymany w ten sposób popiół użyźnił glebę. Niestety po pięciu latach gleba jest już wyjałowiona – rolnicy porzucają teren i ruszają na poszukiwanie nowego miejsca pod uprawę. Oprócz skutków ekologicznych system ten ma też inną wadę: nie pozwala na zagwarantowanie stabilności ekonomicznej miejscowej ludności. Brakuje pieniędzy na edukację dzieci i opiekę nad chorymi.

Sytuację pogarsza duża liczba sierot i pół-sierot oraz plaga HIV. Rodziny są rozsiane po całym kraju. Sierotami opiekują się dziadkowie, którzy nie są w stanie sfinansować edukacji wnuków. Innym problemem są wczesne małżeństwa, przez które dziewczęta porzucają szkołę.

Siostry salezjanki są obecne w Luwingu od ponad 30 lat. Ich misją jest edukacja młodych ludzi, szczególnie dziewcząt. Przygarniają dzieci, które porzuciły szkołę i uczą je, aby mogły nadrobić zaległości i wrócić do szkoły. Siostry prowadzą Szkołę Podstawową Don Bosco, w której uczy się 565 uczniów. Dla wielu z nich opłacić niewielkie szkolne czesne to duże wyzwanie. Większość dzieci nie lubi wakacji, ponieważ w czasie dni wolnych nie otrzymują posiłku, który zapewnia im szkoła (fasola i nshima – papka z mąki kukurydzianej).

Siostry prowadzą również przedszkole i spotkania dla kobiet, a także 24 wspólnoty formacyjne. Grupy są rozsiane wokół Luwingu, jedna z nich znajduje się 72 km od misji. Salezjanki starają się odwiedzać każdą przynajmniej raz w miesiącu.

Aby wesprzeć najbardziej potrzebujących uczniów siostry chcą w ramach Projektu 497 zakupić 500 kur niosek i otworzyć farmę. W Luwingu zapotrzebowanie na jajka jest bardzo duże, a nie ma żadnego sklepu, w którym można by je kupić. Dochód ze sprzedaży jajek pomógłby w zakupie ubrań, butów, prześcieradeł i środków czyszczących oraz opłaceniu czesnego najbardziej potrzebujących uczniów. Jajka stałyby się urozmaiceniem szkolnego menu i alternatywą dla fasoli. W zamian za otrzymaną pomoc dzieci będą dbać o porządek na terenie szkoły, pomagać młodszym w nauce, a starsi będą organizować zajęcia jako animatorzy w oratorium.

Na początku kury nioski będą karmione gotową paszą, która stopniowo będzie zastępowana pokarmem przygotowywanym przez siostry. Projekt zakłada zakup 500 kur niosek, 20 worków gotowej paszy (każdy po 50 kg), a także składników potrzebnych do przygotowywania pokarmu w dalszym etapie hodowli: kukurydzy, mączki rybnej, soi, otrębów i limonek.

Odpowiedzialna za projekt jest s. Maria Katongo FMA